Powiedzieć dziecku o in vitro

Strona główna/Inne, Zapłodnienie in vitro/Powiedzieć dziecku o in vitro

Zdecydowaliście się na in vitro? Warto już na etapie leczenia zastanowić się i porozmawiać o tym, co oznaczać to będzie dla waszej przyszłej rodziny. Zacznijcie od kilku podstawowych pytań – czy to, że dziecko narodzi się dzięki metodom wspomaganego rozrodu, stanowi dla was trudność? jakie emocje temu towarzyszą? czy i jakie macie wątpliwości lub obawy?

Powinniście przemyśleć, czy zamierzacie wtajemniczyć rodzinę w okoliczności narodzin waszego dziecka i czy zdecydujecie się opowiedzieć maluchowi o jego biologicznej historii. Warto mieć świadomość, że małego człowieka wiedza o tym, jak przyszedł na świat, może spełnić ważną funkcję ochronną.

Aurelia Kurczyńska psycholog,  Klinika Leczenia Niepłodności INVICTA

Aurelia Kurczyńska
psycholog,
Klinika Leczenia Niepłodności INVICTA

Nigdy nie jest za wcześnie i nigdy nie jest za późno, żeby rozmawiać. Warto mieć świadomość, że obawy przed powiedzeniem maluchowi prawdy są zupełnie normalne, adekwatne do okoliczności, w jakich znajdziecie się jako rodzice. Często w tym kontekście padają pytania, o to dlaczego mówić potomstwu o szczegółach. Lepiej przecież zachować je dla siebie – przecież dziecko i tak nie zrozumie. Zmierzenie się z prawdą często wydaje się trudne, problem ten jednak zazwyczaj dotyczy rodziców, a nie ich dzieci. Maluchy traktują świat, który poznają, jako zupełnie naturalny, normalny, oswojony. Przy wyborze właściwego momentu warto pamiętać, że dzieci są niesamowitymi odbiorcami emocji, dużo bardziej wrażliwymi na uczucia niż na to, co im mówimy. Z tego powodu najpierw warto poukładać wszystkie kwestie w sobie…

No dobrze – jeśli postanowiliście powiedzieć dziecku o tym, jak przyszło na świat, kolejnym krokiem jest dobór słownictwa. Fachowe terminy zapewne niewiele mu powiedzą. W zamian użyć możecie opowiadania, bajki lub porównania do sytuacji codziennych. Specjalistyczna terminologia wprowadzi tylko zamęt, a dziecko może się zwyczajnie przestraszyć, gdy nie zrozumie trudnych pojęć. Oczywiście stosownie do wieku dziecka sięgać możecie po różne sformułowania. Innych słów warto użyć, gdy dziecko będzie miało rok, innych, gdy będzie miało trzy lata, a jeszcze innych, gdy będzie już sześcio – czy ośmiolatkiem. I tak, jak w początkowym okresie odnosić się będziecie do sformułowań zrozumiałych dla języka dziecka: ‘jajeczko i nasionko’, w późniejszych latach możecie stopniowo wprowadzać terminy związane z metodami leczenia. Jeśli rozmowa tego rodzaju budzi wiele waszych obaw czy niepokoju, możecie skorzystać ze wsparcia psychologa, zajmującego się problemem niepłodności. Pomoże w przygotowaniach do tej sytuacji tak, aby opowiadanie przyniosło jak najwięcej korzyści obu stronom. Można również sięgnąć do literatury, programów telewizyjnych, bajek terapeutycznych (jeśli dzieci są małe), czy wykorzystać każdą sposobność do tego, aby móc oswajać dziecko z prawdą. Dobre momenty zdarzają się wbrew pozorom niezwykle często.

Pamiętajcie, że zarówno dziecko, które zostało poczęte w naturalny sposób, jak i to, które urodziło się dzięki metodom wspomaganego rozrodu, oczekują zapewnienia o miłości ze strony swoich rodziców oraz autentycznego, bliskiego kontaktu. To jest najważniejsze!

O autorze:

Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA to nowoczesne placówki medyczne stawiające na rozwój, wiedzę i kompetencje, które przekładają się na jakość i skuteczność leczenia. Procedury wykonywane w naszych Klinikach są zgodne z najnowszymi osiągnięciami medycyny, wyróżniają się kompleksowością i skutecznością.

1 komenarz

  1. Jowita 11 lipca 2018 w 9:08 am- Odpowiedz

    My z mężem niedługo będziemy musieli powiedzieć naszemu synkowi, że będzie miał rodzeństwo..woleliśmy się wstrzymać do momentu, kiedy będzie już pewne, ale teraz powoli zaczynamy się przygotowywać.. artykuł nam bardzo w tym pomoże, dziękujemy!

Zostaw komentarz